Jak zaprojektować samemu łazienkę?

Jak to zrobić?
Dziedzina budowlana jest trudna. O ile, niemal każdy, potrafi wbić gwóźdź w ścianę, tak większość bardziej zaawansowanych zadań warto pozostawić fachowcom. Jeśli jednak czujesz w sobie ducha majsterkowicza, warto poczytać internetowe poradniki i zrobić coś samemu. Satysfakcja murowana, a spory „kawałek grosza” pozostaje w kieszeni. Należy przedtem wyraźnie zaznaczyć, że zdolności, cierpliwość i zacięcie fachowca to co innego niż zwykłe skąpstwo na którym można podwójnie stracić.

Co to jest samowola budowlana?
Nie spiesz się i zrób wszystko jak należy. Uwaga dotyczy szczególnie spraw formalnych. Bez niezbędnych pozwoleń i opinii nie wolno wbić łopaty w ziemię. Samowola budowlana to bardzo poważne wykroczenie. W najgorszym wypadku grozi nakaz rozbiórki (nawet kompletnie ukończonej inwestycji), a w razie oporów i przeciągania czasu rozbiórki dodatkowa kara pieniężna. Zwyczajnie nie warto. Dla zapaleńców, którzy pomimo to wbili łopatę bez pozwolenia, jest jeszcze iskra nadziei. Obszerne informacje o legalizacji samowoli budowlanej znajdziesz w artykule pt: „Jak zalegalizować samowolę budowlaną

Zrobić samemu
Nie trzeba być fachowcem, żeby samemu ułożyć podłogę, lub zaprojektować łazienkę. W internecie można znaleźć dokładne informacje, a nawet filmiki instruktażowe. Średnia cena ułożenia podłogi od metra kw. w pomieszczeniu przez „fachowca” pokrywa się z ceną metra kw. Materiału. Np. Jeśli kupiliśmy deski podłogowe za 125 zł za m. kw. To tyle samo zapłacimy fachowcowi za położenie tego m. kw. Jeśli potrafisz zrobić to samodzielnie oszczędzasz połowę wkładu. Jeśli chcesz ułożyć podłogę z desek, zapraszam do lektury artykułu: „Jak ułożyć podłogę z desek?”

Jak zaprojektować?
Zajmując się samym projektem łazienki, nie wykonując go samemu, nie ryzykujemy niczym. Dostępne w internecie darmowe narzędzia do projektowania są banalne w użyciu. Należy tylko wiedzieć co ma być w łazience? Te inne odpowiedzi na dylematy łazienkowe znajdziesz w artykule pt: „Jak zaprojektować łazienkę”.

Agnieszka Bykowska